WebLion.pl - Zapiski Internauty

Dowcipy bez cenzury - poprawiacz nastroju PDF Drukuj Email
  
Sobota, 11 Kwiecień 2009 22:24
Spis treści
Dowcipy bez cenzury - poprawiacz nastroju
Część 2
Część 3
Część 4
Część 5
Część 6
Część 7
Część 8
Część 9
Część 10
Część 11
Wszystkie strony

Uważam, że wulgaryzmy nie są dobre i w codziennej pracy, w życiu jestem przeciwny postępowi wulgaryzacji języka polskiego, ale dowcipy rządzą się własnymi prawami
UWAGA! Poniżej zamieszczone dowcipy, przedrukowane są w oryginalnej pisowni. Większości z nich, nie powinny czytać osoby przed 18-stką.


Zbiór pod nazwą: Poprawiacz nastroju

Informatyk poznał nową dziewczynę. Zaprosił do siebie na chwilę relaksu. Jednak w momencie najwyższego uniesienia panienka okazała się epileptyczką. Dostała ataku padaczki. Zdezorientowany informatyk dzwoni na pogotowie:
- Przyjeżdżajcie szybko. Przyjaciółce zawiesił się orgazm!


Dwoje maluchów zagląda przez dziurkę od klucza do sypialni rodziców. Chłopiec mówi do siostry:
- Co za paskudztwo, a nam nawet w nosie nie pozwalają podłubać...


Mija się na ulicy chłopak z dziewczyną...
Widzi jaka jest brzydka i mówi do niej: W jakim ty zamku straszysz?!
A ona na to: masz za małego konia żeby tam dojechać!


Po bibce z ostrym popijaniem i "baletami" facet budzi się nad ranem w obcym łóżku. Obok niego śpi paskudnie chrapiąc obrzydliwe grube babsko. Facet ostrożnie podnosi kołdrę i zamiera z obrzydzenia: wszystko ubabrane krwią... Rad nierad facet wstaje i wlecze się do łazienki. Zapala światło staje przed lustrem i z przerażeniem dostrzega wystający mu z ust zaklinowany między zębami sznureczek.
- O Boże - mamroce facet niewyraźnie - zechciej tylko sprawić żeby to była herbata ekspresowa!


Dlaczego warto kochać się z zezowatą kobietą na łonie natury?
- ??????
- Bo przynajmniej ubrania przypilnuje.


Małgosia ma pierwsza miesiączkę, nie wie biedna co się stało i pokazuje Jasiowi swój problem. Jasiu ogląda z wielkim zainteresowaniem, i rzecze:
- Nie wiem, Małgośka, na mój gust, to Ci jaja urwało.


Pasażerowie czekają na start samolotu ale odlot się opóźnia. Czekają, czekają, po 2 godzinach widzą 2 pilotów. Pierwszy idzie pomagając sobie białą laską, drugi jest prowadzony przez psa. Piloci wchodzą, samolot rusza, kołuje po pasie, do końca pasa zostaje 500 metrów, 300, 100, pasażerowie zdenerwowani zaczynają krzyczeć i w ostatniej chwili samolot podrywa się i zaczyna lecieć.
W kabinie pilotów jeden do drugiego: jak kiedyś nie krzykną to się rozpierdolimy...


Wiszą na drzewie trzy leniwce i kłócą się który jest bardziej leniwy. Pierwszy mówi:
- Wiecie chłopaki, idę sobie ulicą, patrzę sobie, a tu worek złota na ulicy leży, ale nie chciało mi się go podnieść.
Na to drugi:
- No widzicie, a ja idę sobie plażą i patrzę jak Claudia Schiffer leży sobie naga i chce żeby ją przelecieć. No ale nie chciało mi się.
Trzeci:
- A wiecie chłopaki, ja ostatnio byłem w kinie, na strasznie śmiesznej komedii ale przez cały film płakałem.
- No co ty na komedii i płakałeś?
- Bo siadłem sobie na jajka i nie chciało mi się wstać poprawić...


Małżeństwo zaplanowalo sobie wieczorne wyjście. Włączyli nocne oświetlenie, ustawili automatyczną sekretarkę, przykryli klatkę z papuga i zamknęli kotkę w piwnicy. Następnie zadzwonili po taxówkę. Para postanowiła poczekać na taxówkę przed domem. Otworzyli drzwi by wyjść z domu. Tymczasem kotka wylazła z piwnicy przez uchylone okno i tylko czekała na otwarcie drzwi, by wśliznąć się do mieszkania. Nie chcąc, by kotka buszowała po domu, mąż wrócił do środka. Zwierzak wbiegł po schodach na górę, mężczyzna pobiegł za nim. Kobieta wsiadła do taxówki, która właśnie nadjechała. Nie chcąc, by kierowca domyslił się, że dom będzie pusty, wyjaśniła, że mąż właśnie mówi "dobranoc" jej matce i za chwilę zejdzie.
Kilka minut później mąż wsiadł, a kierowca przekręcił kluczyk w stacyjce. Tymczasem mąż zaczął się usprawiedliwiać:
- Przepraszam, że zajęło mi to tyle czasu, ale ta wredna suka najpierw schowała się pod lóżkiem. Szturchałem ją parę minut wieszakiem i wreszcie wylazła! Potem zawinąłem ją w koc, żeby mnie nie podrapała. Zwlokłem jej tłusty tyłek po schodach i wrzuciłem z powrotem do piwnicy!


Dwóch kolegów w pracy:
- Ty stary, czy rozmawiasz z żoną po stosunku?
- Jak zadzwoni to czemu nie?


Późny wieczór. Facet odprowadza kobietę do domu, pod klatką opiera się wygodnie i jak macho zagaduje:
- Zrób mi na koniec laskę.
Kobieta:
- No co ty, daj spokój!
- No zrób mi proszę!
- Ale przestań - tak tutaj - bez sensu!
- No dalej, zrób!
I tak przekomarzają się dobre dwadziecia minut. Nagle z klatki wychodzi zaspany ojciec z młodszą siostrą tej kobiety i mówi:
- Ty! Zrób mu tą laskę... albo siostra zrobi panu laskę... albo ja zrobię ci laskę gościu... tylko zabierz tą łapę z domofonu!


Niedorozwinięty Jasiu patrzy jak plantator jeżdżąc po polu użyźnia truskawki. Zaciekawiony podchodzi do traktoru i pyta:
- Yagh yy a co ty e y robis?
Plantator widząc rzucający się w oczy niedorozwój Jasia, postanowił go nie przeganiać i spokojnie wyjaśnił:
- Nawożę truskawki, aby były bardziej czerwone, bardziej soczyste, większe, aby nie miały robaków...
- Yagh acha, acha - odrzekł Jasio.
Plantator zrobił kolejną rundkę i widzi jak Jasio ponownie podchodzi do traktoru.
- Yagh yy a co ty e y robis? - powtórzył pytanie.
Plantator pokiwał głową, ale wziął pod uwagę chorobę Jasia i jeszcze raz tłumaczy:
- Nawożę truskawki, aby były bardziej czerwone, bardziej soczyste, większe...
- Yagh acha, acha - odrzekł ponownie Jasio.
Kiedy traktor po kolejnej rundce podjeżdżał w okolicę skąd Jasiu przyglądał się pracy, znów padło pytanie:
- Yagh yy a co ty e y robis?
Tym razem facet nie wytrzymał i krzyknął:
- Posypuje gównem truskawki!!!
- Yagh... ja tam posypuję cukrem, ale mówią, że jestem popierdolony yu m h... odrzekł Jasiu.


Nad rzeką, obok farmy siedzi krowa i pali trawkę. Podpływa do niej bóbr, wychodzi na brzeg i pyta:
- Te, krowa, co robisz?
- Aaaa, widzisz bóbr, jaram i jest OK.
- Daj trochę, jeszcze nigdy nie kurzyłem...
- Jasne! Ciągnij macha bracie!
Bóbr wciągnął dym i od razu go wypuścił. Na to krowa:
- Stary, nie taaak! Patrz: ciągniesz macha i trzymasz go w płucach dłuższą chwilę. Zresztą - wiesz co? W tym czasie jak wciągniesz, przepłyń się kawałek pod wodą w dół rzeki, wróć tu i wtedy wypuść powietrze. I mówię ci będzie OK.
Jak uradzili tak zrobili. Bóbr się zaciągnął, płynie pod wodą, ale już po kilku chwilach zrobiło mu się happy. Wyszedł na brzeg po drugiej stronie rzeki, walnął się na trawę i orbituje. Podchodzi do niego hipopotam i pyta:
- Te bóbr, co robisz?
- Aaaa, widzisz hipciu, fazuję sobie troszke...
- Daj trochę stuffu, ja też chcę.
- Podpłyń na drugi brzeg do krowy - ona ci da.
Hipopotam podpłynął w górę rzeki, wychodzi na brzeg, a krowa wywaliła gały i krzyczy:
- Bóbr, kurwa, wypuść powietrze!!!


Przyszedł facet do baru, zamówił piwo i pije. Nagle poczuł, że musi iść do kibelka, ale bał się, żeby mu ktoś piwka nie wypił, więc zostawił karteczkę: "Naplułem".
Wraca z kibelka i widzi na karteczce dopisek "ja też".


Kochankowie w łóżku, a tu wraca mąż. Żona mówi do kochanka:
- Wyłaź na balkon.
- Ale jest 20 stopni mrozu!
- Wyłaź natychmiast!
Facet wylazł, a kochanka mówi:
- Skacz!
- Ale to jest przecież 12 piętro. Zabiję się!
- Skacz, bo będzie kaszana!
Facet skoczył, zabił się... Leży mokra plama pod domem, a kochanka wychyla się przez okno i woła:
- I za dom! Spierdalaj za dom!



Zmieniony ( Wtorek, 30 Sierpień 2011 15:41 )
 

Potrzebna pomoc!

LumiSfera

Reklama

Picasa

Helion poleca!

Moje miejsca

Sonda

Czy popierasz istnienie serwisów takich jak InterPatrol.pl
 

Link z opisem

Odwiedź strony:
UwolnijMarzenia.pl
Fundacja Pomocy Dzieciom i Młodzieży
iCMS - strony WWW
Projektowanie witryn i sklepów internetowych - iCMS - iSHOP. Kreowanie wizerunku w Internecie
SNUG.pl
Projekty instalacji gazowych, projekty stacji paliw i LPG
Grosz Do Grosza
Stowarzyszenie Ludzi Dobrej Woli BF
Foto-Bydgoszcz
Serwis fotograficzny Konrada Baśkiewicza poświęcony Bydgoszczy