| Mój początek |
|
|
|
| Czwartek, 07 Kwiecień 2005 01:56 | |
|
Odkąd mój serdeczny kolega (W.Knitter) złożył mi pierwszy komputer i podłączył do Sieci, odkąd zacząłem swoją przygodę z Internetem do chwili obecnej, przeszedłem długą drogę.
Pierwsza strona WWW (wykonana jeszcze w... Word`zie) była dla mnie mistrzostwem świata. Tona zdjęć, dowcipów, animowanych gifów, banerów oraz treści (których zapewne nikt nie czytał). Odwiedzając inne strony WWW zwróciłem uwagę na liczne komponenty w nich zainstalowane. Rejestrowałem się w takich Serwisach jak 4free.pl, free4.web.pl, sonda.pl i innych. Chciałem, aby moja strona była extra. W celu podniesienia jej atrakcyjności chciałem mieć księgę gości, listę mailową, sondy, ankiety, powiadamiacze, klikomierze, system newsów i kilka innych komponentów przydatnych na stronie. Wykonałem drugą wersję mojej WWW, zainstalowałem pobrane komponenty i gapiłem się w tą moją stronkę jak w obrazek, choć nie długo, ponieważ połączony byłem wówczas przez tepsowy modem. Wyleczylem się jednak z tej fascynacji po jednej z kolejnych, nieudanych prób połączenia się z moją stroną... Powodów było kilka... a to zmiany w Onetowej Republice, czy poźniej WP (o Interii, Poland.com, Hodze w ogóle nie myślałem, bo w tym okresie, czas wczytywania się większości stron, był tam niemiłosiernie długi), a to długi czas wczytywania się samych komponentów - tu na uwagę zasługuje fakt, iż czasami dostawcy tych bajerów również modyfikowali swoje Serwisy, przeciążone od ilości klientów. Zanim moja przeglądarka połączyła się ze wszystkimi komponentami i wyświetliła moja stronę, przechodziła mi ochota na jej przeglądanie. Dość często przerażał mnie komunikat typu - "podana strona nie istnieje, lub są kłopoty z jej wyświetleniem... Długi czas łączenia (co uwidocznione było na rachunkach z tepsy) do reszty zniechęcił mnie do korzystania z wyżej wymienionych. Zacząłem poszukiwać czegoś bardziej stabilnego. Przeglądałem oferty dostawców Internetu oraz oferty firm zajmujących się hostingiem. Ciężko było, bo wiązało się to z inwestycją, ale w końcu każde hobby kosztuje. Zbierając choćby pokemony, trzeba przecież kupić chipsy :) Zdecydowałem się i wykupiłem hosting. Pierwsze wrażenie zrobił na mnie sam adres - był krótki. W chwilach, gdy zastanawiam się, czy było warto, przypominam sobie adres w stylu strony.wp.pl/wp/osoba, darmowe komponenty, dziwne komunikaty zamiast mojej strony i czas wczytywania.Wykonałem kolejną wersję mojej strony (tym razem we Front Page`u) - to już trzecia. Na serwerze była obsługa php, ale nic wtedy o tym języku skryptowym nie wiedziałem. Stronka była taka sobie. Zrezygnowałem z dotychczasowych komponentów z wyjątkiem księgi gości. Strona była w sumie o wszystkim i o niczym. Myślałem jaki temat obrać jako priorytetowy i jak ją urozmaicić, tak, aby była atrakcyjna dla odwiedzających. Wtedy poznałem Bastka (PHPbyBastek). Wskazał mi jakie popełniałem do tej pory błędy, co się liczy, a na co nie zwracać uwagi. Od tego czasu zacząłem przywiązywać wagę do meta-tagów, css`ów i rozpoczęła się przygoda z php. Ściągnąłem z jego download`u skrypty, których jest autorem i próbowałem je instalować. Zasypałem mojego mentora setką listów z pytaniami, na które Bastek (o dziwo ) cierpliwie odpowiadał. W końcu coś zaczęło się dziać. Skrypty zadziałały. Jako, że wszystko było umieszczone w katalogu głównym, nie miałem już problemu z wyświetlaniem mojej (czwartej już wersji) strony w przeglądarkach. Co więcej, zainstalowałem skrypt, który wskazywał mi czas wczytywania się mojej strony w przeglądarkach Gości - byłem pod wrażeniem . Kupiłem kilka książek. Zacząłem śledzić uważnie fora dyskusyjne poświęcone php, java-script itp. Tak trafiłem na stronę Krzysztofa Szypulskiego (KESS) i do jego download`u oraz kursów. Na zadane mu pytania również otrzymałem satysfakcjonujące mnie odpowiedzi. W rezultacie rozpoczęliśmy regularną, do dziś trwającą korespondencję. Znajomość z Bastkiem i Kess`em dała mi poczucie stabilności w Internecie. Życzę wszystkim młodym webmasterom takich przyjaciół i mentorów w jednym, jakimi dla mnie są niżej wymienieni. Za wyrozumiałość, cierpliwość i dobre słowo dziękuję: Wiesławowi Knitter, Sebastianowi [Bastek] Poskier, Krzysztofowi [KESS] Szypulskiemu, Arkadiuszowi Szumskiemu i Krzysztofowi Kucharskiemu. ![]() |
Potrzebna pomoc!
LumiSfera
Picasa
Helion poleca!
Moje miejsca
Sonda
Link z opisem
Statystyki
396841
![]() | Dziś | 18 |
![]() | Wczoraj | 60 |
![]() | W tym tygodniu | 350 |
![]() | W tym miesiącu | 249 |
![]() | Ogólnie | 396841 |



Pierwsze wrażenie zrobił na mnie sam adres - był krótki. W chwilach, gdy zastanawiam się, czy było warto, przypominam sobie adres w stylu strony.wp.pl/wp/osoba, darmowe komponenty, dziwne komunikaty zamiast mojej strony i czas wczytywania.






